Wpisy
Nawet się nie obejrzałam, a tu już kwiecień. Niedawno rozpaczało się nad styczniem i goniącym nas czasem, a tu proszę, coraz gorzej, heh :)
Nie mogę pojąć czemu te wszystkie laski non stop mają doła, bo non stop był inny związek, albo myślą o powrotach, albo innych zawrotach. Jeszcze złamię się i pocieszę jak to on zerwał, ale nie jak ona to zrobiła i później ŻAŁUJE. eh.
Nie możnaby tak cieszyć się z tego co było i "jakie to ja kurde miałam szczęście?"
One chyba nie wiedzą jak na serio może być. BO ŹLE JEST WTEDY gdy wszyscy powtarzają, że jeszcze miłość Cię dopadnie, a Ty walisz głową w ścianę, bo widzisz w tych słowach wręcz cholernę nieskończoność. Co mi po tym jak podoba mi się jeden przeciętniak(dla mnie na swój sposób wyjątkowy), skoro on nawet na mnie nie spojrzy. A latać za mną będzie człowiek najgorszej rangi, wręcz natrętny, niekumaty, nieokrzesany, z dziwnym wyrazem twarzy. Nie mam wielkich wymagań, nie jestem trędowata. Gdzie jest człowiek równie nieporównywalny, co ja? Nie mam powodów na ustawienie statusu "w związku" od piętnastu lat, a mam 15. Nie założę konta na facebook'u mojemu Kamilkowi - nieustającemu tłuszczykowi, który mi towarzyszy jako jedyny.
Kogo poszukuję? Chłopaczka, którego zaczepiają staruszki wołając "dziękuję wspaniały młodzieńcze". Który ma głowę pełną pomysłów i nawet błędy popełnia oryginalne, bo nie potrafi być jak reszta. Który uśmiechnie się, pomimo że jest tragicznie. Który jest szanowany, ale nie jest pempkiem świata. Którego doceniają nieliczni.
Dlaczego taki? Byłby świetnym odzwierciedleniem mnie.
Jakoś to tak przeżywam, bo idzie wiosna, a mam wrażenie, że tylko ja nie kwitnę.
myśl na dziś - Prawdziwą sztuką jest znajdywanie zalety w dosłownie wszystkim.
Cześć i czołem :)
Nikt, ale to nikt nie zgadnie co dziś zrobiła Wiedźma... hohoho :D
Do szkoły założyłam nowy różowy sweter iiiiiiiiiiii kapcie.. Nie jakieś tam kapcie. Moje różowe, włochate świnie - Gośkę i Zośkę.
Zrobiłam to w sumie dlatego, że obtarły mnie moje nowe buty, nie dało rady ujść drugi dzień, osiem godzin na zajęciach.. Wzbudziłam poruszenie niesamowite :)
Ja w tym wszystkim widzę coś fantastycznego - reakcję społeczestwa. Cztery grupy.. Jedna zero komentarza, druga śmiała się, trzecia pytała ze skrzywem A PO CO?!.. byli jeszcze jedni.. którzy z uśmiechem powiedzieli ŁADNE KAPCIE ! ;d Właśnie tym ostatnim pragnę podziękować.. To jest takie malutkie zdarzenie, ale można poznać ludzi, którzy akceptują to co dziwne (mam na myśli tych których nie znam) oraz tych co akceptują Ciebie taką jaka jesteś(bardzo dobrzy znajomi).
Przy okazji dowiedziałam się też na jakim szczeblu znajduję się w szkole. Jestem w tych średniastych i jestem z tego dumna :)
Chcesz dowiedzieć się czegoś o swoim społeczeństwie? Ubierz kapcie !
Pozdrawiam,
Wiedźma:)
PS WIOSNA już leci, leci, coraz bliżej!
myśl na dziś - Radość i szczęście są wyborem.
Witam. :)
Mroźno, ale w moim mieście śniegu niet.
Omawiam kłopot z poniedziałkowego SMS :
cyt. "Dręczy mnie to. Siedzi mi w głowie ten durny [Marczewski]. Co on teraz musi sobie o mnie myśleć ;( Z drugiej strony to inaczej mówił mi, a inaczej [Helenie]. W sumie to już sama nie wiem, ale siedzi mi to w głowie, cholera."
OPIS SYTUACJI : [Marlena] jest blondynką. Nie, nie jest tępa, tylko wychwytywana przez płeć męską. [Marczewski] to jeden z tych, co wychwytują. Problem w tym taki, że praktycznie się nie znają. Odezwał się gdzieś po przeszło pięciu latach. Ostatnio widzieli się w sali jednej ze szkół podstawowych. A on.. no cóż. był szczerbaty ;] Może byłoby fajnie poznać kogoś na nowo i w innym świetle, ale czy [Marczewski] zrobił dobrze wytykając gorszą szkołę Marleny? Przy tym oskarżał o coś, czego praktycznie nie był pewien. Po jakimś czasie i namowach Wiedźmy (mnie) DOSTAŁ SPOKOJNEGO KOSZA. W między czasie pisała do niego [Helena].. no cóż. Ona lubi być fenomenalnie nietaktowna. W ogóle go nie zna i pisze z nim dla jaj. Marczewski niemądrej (ładnie powiedziane) Helenie powiedział, a właściwie to napisał, że to wszytsko nieprawda. Marlena czuje się winna i wszystko siedzi jej w głowie. Co by jej tu teraz powiedzieć? ;>
DO MARLENY : Pamiętaj, że to jak traktują nas ludzie, nie zależy od nas, tylko od nich. Każdy jest inny i wiadomo, że są różne zachowania. Marczewski czuje się odrzucony, ale poza tym jest egoistą. Masz wyrzuty sumienia tylko dlatego, że jest ponadprzeciętny. Gdyby identycznie zachował się ktoś z dolnej półki, to nie miałabyś żadnych skrupułów. Ty nie dałabyś mu tego, czego chciał on. Z KOLEJNĄ przyjaźnią damsko-męską Ci nie do twarzy. Zasmakowałaś życia.. ;> a ono jest pełne wyborów.
To teraz :
A. Przeprosisz go i spróbujecie partnerstwa.
B. Dasz mu święty spokój i zapomnisz o sprawie, a ta sytuacja pozostanie jakimś doświadczeniem.
Może ktoś ma jakiś komentarz? :)
Pozdrawiam.
myśl na dziś - Kto wbrew własnej woli jest sam, nosi naprawdę wielkie brzemię.
PS A powodem milczenia Rudego Ekonomisty był świeży, listopadowy związek (portal społecznościowy wiele Ci powie) - informacja dla zainteresowanych rozwojem wcześniejszych wpisów. :)